Pogrzeb Jana Kołaczyńskiego z Krojczyna, radnego, prezesa OSP, społecznika [zdjęcia]

Małgorzata Chojnicka
Małgorzata Chojnicka
Wojciech Alabrudziński
Wojciech Alabrudziński
Pogrzeb Jana Kołaczyńskiego z Krojczyna, Grochowalsk, 21 stycznia 2022 roku.
Pogrzeb Jana Kołaczyńskiego z Krojczyna, Grochowalsk, 21 stycznia 2022 roku. Wojciech Alabrudziński
Udostępnij:
Na cmentarzu w Grochowalsku, gmina Dobrzyń nad Wisłą pożegnano Jana Kołaczyńskiego z Krojczyna, zasłużonego działacza społecznego, wielokrotnie nagradzanego za swoją pracę i osiągnięcia. Miał 73 lata.

Zobacz wideo. Dodatek osłonowy. Można już składać wnioski

W piątek na cmentarzu parafialnym w Grochowalsku po mszy w kościele pożegnano Jana Kołaczyńskiego, gospodarza z Krojczyna, radnego, druha OSP, społecznika i działacza chłopskiego.

Obecni byli na uroczystości m.in. sąsiedzi, znajomi, delegacje i przedstawiciele samorządów i stowarzyszeń.
Na cmentarzu głos zabrali: Zbigniew Sosnowski, wicemarszałek województwa i starosta Krzysztof Baranowski.

Niedawno Prezydent RP nadał Janowi Kołaczyńskiemu Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce. Kilka miesięcy wcześniej odebrał on też Krzyż Wolności i Solidarności z rąk prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

Jan Kołaczyński razem z nieżyjącymi już Stanisławem Janiszem i Wojciechem Obernikowiczem tworzył „Solidarność Chłopską”. Walczył o wolną i demokratyczną Polskę, w której każdy ma prawo do swoich poglądów i nie musi wyznawać jedynej słusznej ideologii. Ta działalność kosztowała go naprawdę wiele, bo narażał siebie i swoich najbliższych. Współorganizował marsze rolników, tworzył struktury niezależnego związku zawodowego rolników i cały czas walczył z bezpieką. Po internowaniu przyszedł czas na zakaz opuszczania kraju. Od samego początku był związany z Polskim Stronnictwem Ludowym, bo zawsze uważał, że jest to partia najbliższa polskiej wsi i jej problemów. Sam prowadził gospodarstwo rolne, które od początku lat 90. słynie z uprawy borówki amerykańskiej. Jego dzieło kontynuują dzieci – córka Monika i syn Marek.

Był wielokrotnie nagradzany i odznaczany. Ma na swoim koncie tytuł Rolnika Pomorza i Kujaw, „Zasłużony dla powiatu lipnowskiego”. Był radnym powiatowym i sprawował funkcję członka Zarządu Powiatu w Lipnie. Nigdy nie bał się ciężkiej pracy - zaczynał od siedmiohektarowego gospodarstwa po rodzicach. Najpierw założył sad wiśniowy, który był jednym z najnowocześniejszych w kraju. Stopniowo rozwijał gospodarstwo, skupiając się na uprawie borówki amerykańskiej. Od zawsze leżał mu na sercu los innych, bo społecznikiem się urodził.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie