Maciej Żardecki z Chodorążka kocha motoryzację, więc został rajdowcem

Ewelina Fuminkowska
Ewelina Fuminkowska
Pan Maciek od dziecka interesuje się motoryzacją. Od małego lubił grzebać z tatą w warsztacie. Nic dziwnego, że wybrał zawód mechanika, ale nikt nie spodziewał się, że będzie kierowcą rajdowym.

Maciej Żardecki z Chodorążka zamykał się w garażu i mógł godzinami rozkładać samochód na części, podziwiać każdą śrubę i składać go znów. Mówi, że jego koledzy woleli piłkę nożną i gry komputerowe on samochody. Postanowił, że zostanie mechanikiem, co nie zdziwiło nikogo. Bliscy jednak poczuli zakłopotanie, gdy oznajmił, że będzie startował w rajdach samochodowych.

Na drodze zachowuje ostrożność, po pewnych tragicznych wydarzeniach, jeździ jeszcze bezpieczniej.

- Moja pasja do wyścigów samochodowych zaczęła się niespodziewanie. Głównie przez obserwowanie rajdów, zainteresowanie tuningiem i wyścigami ulicznymi. Od zawsze lubiłem adrenalinę i rywalizacje - opowiada 30-letni mieszkaniec gminy Lipno.

Czekał tylko na zrobienie prawa jazdy. - Od kiedy zrobiłem prawko, postawiłem sobie za cel, by startować w rajdach -mówi. - Trenowałem technikę jazdy w odizolowanych miejscach. Kiedy tylko sytuacja finansowa pozwoliła, postanowiłem przenieść swoje zamiłowanie do sportowej jazdy z nocnych zlotów na legalne zawody.

Początki były zaskakujące. Zadebiutował we Włocławskim Mistrzu Kierownicy, ale nie mógł ukończyć rajdu z powodu awarii auta. Tego samego dnia postanowił zapisać się do Automobilklubu Włocławskiego i zmienił pojazd na inny. - Obecnie jeżdżę Mitsubishi Lancer. Auto wybrałem ze względu na fizykę jazdy, stabilność pokonywania zakrętów. Dość dobre osiągi jak na takie auto. Od zawsze lubiłem większe samochody, dlatego świetnie czuję się za kierownica sedana.

Zawody z cyklu Mistrz Kierownicy, Autoslalom, czy też KJS są skierowane do amatorskich kierowców. Występują cztery klasy pojemnościowe silników. Pan Maciej zaczynał od K4, czyli powyżej 2000 centymetrów sześciennych oraz pojazdy z napędem na cztery koła, bez względu na pojemność. Wtedy jeździł Oplem Omega.

- Mam za sobą około dwunastu startów - dodaje pan Maciej. - Do każdego podchodzę indywidualnie. Brałem też udział w wielu charytatywnych akcjach. Warto pomagać, bo dobro wraca.

Maciej Żardecki [zdjęcia]

Może pochwalić się wieloma osiągnięciami i sukcesami. Jest drugim wicemistrzem Okręgu w Super Sprincie 2019 w klasie czwartej. Na swoim koncie ma także trzecie miejsce w III rundzie Włocławskiego Mistrza Kierownicy 2019. Na torze widział wiele niebezpiecznych akcji.

- Każdy motosport jest niebezpieczny, czy na poziomie amatorskim, czy zawodowym. Nie miałem poważniejszych wypadków na torze, poza kilkoma stłuczkami i otarciami. Chciałbym, żeby ten bilans się nie pogorszył. Motosport jest nieprzewidywalny, więc wszystko może się wydarzyć - opowiada.

Obecnie Maciej pracuje jako mechanik ciężkiego sprzętu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na lipno.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie